2010-06-01 Pierwszy mocny pojechał do Chin
Dotychczas na rynek chiński dostarczano kombajny ścianowe z Niemiec i USA, teraz - po raz pierwszy - polska, śląska myśl techniczna zawarta w maszynie najnowszej generacji pracować będzie w Chinach
– powiedział Marian Kostempski, prezes Zarządu Kopex SA, na wstępie konferencji prasowej zorganizowanej 6 maja br. w Zabrzańskich Zakładach Mechanicznych z okazji przekazania pierwszego kombajnu ścianowego ZZM dużych mocy partnerom handlowym z Chin – zjednoczeniu węglowemu Xinwen Mining Group.
Halę montażową wybudowaną kosztem prawie 64 mln zł w Zabrzu (w Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej) wypełniło kilkudziesięciu gości, którym zaprezentowano lśniący nowością KSW-1500EU. To tutaj ZZM produkuje na najwyższym światowym poziomie kombajny najnowszej generacji. Od kwietnia ubiegłego roku, kiedy halę oddano do użytku, zmontowano w niej ponad 30 maszyn, w tym 4 dużych mocy: dwa KSW-2000 i dwa KSW-1500.
- W tym roku wydobycie węgla w Chinach przekroczy poziom 3 mld ton. To największe górnictwo na świecie, 40 razy większe od górnictwa polskiego, bardzo wymagające, które eksploatuje najlepsze, najnowocześniejsze maszyny wydobywcze. W tej sytuacji pojawienie się naszego kombajnu jest wielkim sukcesem grupy Kopeksu, która pracowała na to przez kilka lat – mówił z satysfakcją w głosie Andrzej Meder, prezes Zarządu ZZM. – Liczymy na sprzedaż kolejnych kombajnów do Chin w krótkim czasie. Jako firma globalna jesteśmy w stanie konkurować na całym świecie, mając najlepsze maszyny dla górnictwa. Chiny to pierwszy krok, później będą dostawy do Australii i RPA.
- Czujemy się zaszczyceni wizytą w Zabrzu i możliwością spotkania z producentem sprzętu do wydobycia węgla – oznajmił kurtuazyjnie Li Jiachun, wicedyrektor firmy Shandong Xinjulong Energy, która należy do zjednoczenia Xinwen Mining Group. - Kombajny ZZM znane są w wielu krajach świata. Liczę na wieloletnią współpracę.
Kontraktu z grupą Kopeksu gratulował chińskim gościom Zygmunt Łukaszczyk, wojewoda śląski: - Robicie bardzo dobry interes. Życzę, żeby dzięki takim kombajnom, jak ten z Zabrza udało się chińskiemu górnictwu wydobyć w tym roku ponad 3 mld ton węgla.
Komplementów nie szczędziła też Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza: - Nasi przyjaciele z Chin wybrali najlepszych. Kopex to doskonała firma, która ma znakomite wyniki. I nigdy nie zawodzi.
Oblegany przez dziennikarzy Li Jiachun odpowiadał na pytania o plany rozwoju Xinwen Mining Group: - Całe zjednoczenie produkuje rocznie około 100 mln ton węgla, natomiast firma Shandong Xinjulong Energy – 25 mln ton. Mamy nadzieję, że za 2 lata wydobywać będzie 50 mln ton rocznie. Decyzję o zakupie polskiego kombajnu podjęliśmy we wrześniu 2009 roku. W naszych kopalniach pracują maszyny Joya i Eickhoffa.
Sprzedaż kombajnu ścianowego najnowszej generacji (kontrakt ma wartość ponad 3 mln euro) otworzyła naszej grupie kolejny segment największego rynku górniczego świata. Wcześniej dostarczyliśmy chińskim koncernom węglowym duże ilości obudów zmechanizowanych Tagoru. Instalując sprzęt w największych i najnowocześniejszych kopalniach Chin nasza grupa zdobywa również referencje na inne rynki światowe.
20 maja br. ważący ponad 70 ton polski smok wyjechał do Chin, dokąd będzie transportowany drogą morską. Pod koniec lipca br. zostanie zmontowany, po czym na powierzchni odbędzie się test kompatybilności. We wrześniu br. powinien rozpocząć wydobycie w kopalni Xinjulong - w ścianie o długości 264 metrów i wybiegu 2232 metrów, gdzie będzie współpracował m. in. z obudową ścianową dostarczoną przez firmę Shandong Tagao, która należy do grupy Kopeksu i produkuje w Chinach zmechanizowane obudowy ścianowe według standardów stosowanych w Tagorze.
Inwestor oczekuje rekordowego wydobycia na poziomie około 1 mln ton węgla miesięcznie oraz niezawodnej pracy maszyny przez 20 godzin na dobę, w ciągu 7 dni w tygodniu, przez 335 dni w roku. I takie wymogi spełnia kombajn ZZM. To najbardziej skomplikowana maszyna zmechanizowanego kompleksu ścianowego. Choć nie przekracza 10 do 15 proc. wartości całego wyposażenia ściany wydobywczej, to jednak od jej pracy - dostępności operacyjnej, niezawodności i solidności - zależy głównie, czy zwrócą się środki zainwestowane w cały kompleks wydobywczy.
- Preferowany na świecie model nowoczesnej kopalni: jedna kopalnia – jedna ściana wydobywcza, a zatem jeden kombajn ścianowy w zmechanizowanym kompleksie wydobywczym sprawia, że warunkiem powodzenia biznesowego w branży górniczej jest przewidywalna, bezawaryjna i wysokowydajna praca kombajnu ścianowego - dodaje M. Kostempski. – Dlatego kontrakt z chińskim partnerem jest dla na tak ważny. To ogromne wyzwanie, jedno z największych w historii ZZM. Wiemy, że od wyników pracy tego kombajnu zależeć będzie także możliwość wejścia na inne międzynarodowe rynki górnicze.
Pokład w kopalni Xinjulong ma wysokość około 8,8 metra. Kombajn będzie urabiał ponad 4 metry, reszta węgla będzie sypała się na przenośnik z tyłu zmechanizowanej obudowy ścianowej. To specjalny układ wydobywczy. Kontrola elektroniczna parametrów pracy maszyny będzie wprowadzona w chwili, kiedy strona chińska zapewni możliwość transmisji danych bezpośrednio z kombajnu, który jest już do tego przygotowany. Informacje „z dołu” będą przesyłane na powierzchnię do dyspozytorni kopalni, a nawet do Zabrza.
- Najnowocześniejsze rozwiązania konstrukcyjne tworzą z KSW-1500EU wyjątkowej klasy maszynę, która przewyższa technicznie i funkcjonalnie tego typu kombajny oferowane na polskim i międzynarodowym rynku – ocenia A. Meder. - Z powodzeniem może konkurować z kombajnami renomowanych światowych producentów: Eickhoff SL500 i Joy 7LS2A.
Przewagi rynkowe stwarza głównie unikalny na skalę światową układ zraszania wodno-powietrznego, który zmniejsza zużycie wody (o około 40 proc.) i zapylenia w ścianie oraz zapobiega powstawaniu zapłonu i wybuchu metanu podczas eksploatacji węgla. Instalację wprowadzono przy współpracy z Instytutem Techniki Górniczej KOMAG, a jej skuteczność potwierdziły testy wykonane w wielu polskich kopalniach.
W kombajnie zastosowana zostanie technologia zapamiętania tzw. skrawu kontrolnego oraz układ kontroli, który w przypadku przekroczenia poziomu metanu przerywa pracę maszyny. Wśród wielu nowości jest także sterowanie momentowe, system automatyki oparty na magistrali CAN, układ centralnego smarowania, możliwość zasilania trzema różnymi napięciami (1 kV, 1.14 kV lub 3.3 kV), karta pamięci parametrów pracy maszyny oraz wirtualna dokumentacja techniczno-ruchowa, która ułatwia poznanie zasad obsługi KSW-1500EU.
Przy produkcji KSW-1500EU dla Chin wykorzystano doświadczenia z pracy pierwszego egzemplarza KSW-1500, który przeszedł pomyślnie testy w kopalni „Mysłowice-Wesoła”, gdzie został zainstalowany pod koniec ubiegłego roku. Trzecia maszyna tego typu będzie wkrótce sprzedana na polskim rynku.
- W Chinach kombajn będzie serwisowany na nowych zasadach – uzupełnia A. Meder. – Prowadzić będziemy działania wyprzedzające, by wyeliminować możliwość powstania awarii. Przez pierwsze 3 miesiące dodatkowo na wszystkich zmianach będzie nasza obsługa. Zaplecze serwisowe utworzymy w Chinach w należącej do grupy Kopeksu spółce Tagao, gdzie będą też dostępne części zamienne. Takie przedsięwzięcia są tym bardziej potrzebne, że kopalnia jest głęboka, metanowa, w ścianie wydobywczej panują bardzo wysokie temperatury. Będziemy także na miejscu szkolić chińskich górników.